Dodano: 2009-09-16 13:29
Metal nie szerzy nienawiści (stawiam tu "szerzyć" obok słowa "wywoływać", jeśli o to chodzi). Nie można zacząć czegoś nienawidzić tylko dlatego, że się słucha muzyki, która przedstwia wobec tego negatywne przesłania. Metal może jedynie pokazywać nienawiść danych jego twórców, ale nie wydaje mi się, żeby szło tak łatwo ją przenieść na odbiorców.
Dodano: 2009-09-16 16:20
Wyczytałam tu coś o satanistycznej nienawiści. Ale, Gabrielo, z tego co się orientuje, to satanizm właściwy nie zakłada nienawiści. Skupia się między innymi na tzw. "zimnym myśleniu". Ogólnie ciekawa sprawa, ale skutki, jakie takie podejście powoduje (no i masa błędów, jaki można popełnić) już ciekawe nie są. Byłoby wspaniale, gdyby można było tu mówić o prostej, klasycznej nienawiści.
Teoretyzowanie... :wink:
Dodano: 2009-09-16 16:30
| Gabriela napisał(a): |
| [quote:4a0848060a="Carmen"]Wyczytałam tu coś o satanistycznej nienawiści. Ale, Gabrielo, z tego co się orientuje, to satanizm właściwy nie zakłada nienawiści. Skupia się między innymi na tzw. "zimnym myśleniu". Ogólnie ciekawa sprawa, ale skutki, jakie takie podejście powoduje (no i masa błędów, jaki można popełnić) już ciekawe nie są. Byłoby wspaniale, gdyby można było tu mówić o prostej, klasycznej nienawiści.
Teoretyzowanie... :wink: |
Carmen ,widzę żeś nie w temacie.[/quote:4a0848060a]
Wiem, żem nie w temacie :) I nie chcę być. Wolę komentować wyrwane z kontekstu rzeczy
Dodano: 2009-09-16 17:15 Zmieniono: 2009-09-17 10:55
xD
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2009-09-16 18:04
a propo moderacji to koniec srania w banie panowie bo zaczną się czystki :idea:
Dodano: 2009-09-16 21:17
| Paskievicz napisał(a): |
| koniec srania w banie panowie bo zaczną się czystki :idea: |
To był dobry pomysł z przeprowadzeniem czystki. Dzięki za motywację Pasek.
LUDZIE :!: Do ciężkiej i jasnej cholery :!: Skaczcie sobie do gardeł prywatnie i nie róbta kupki w piaskownicy.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2009-09-17 03:51
| Pan napisał(a): |
|
Skoro wpadłeś, powiedz proszę, jak oceniasz gitarzystów. Chcę wiedzieć, czy miałem pecha, czy faktycznie gitara zabiera za dużo czasu i poglądy człowiek ma nieprzemyślane. :) |
większość moich znajomych gitarmanów no rzeczywiście hehe w większym lub mniejszym stopniu ma poglądy takie jak napisałeś, za to na przekór ja wręcz odwrotnie ale to może dla tego że ostatnio za mało gram :wink:
Dodano: 2009-09-18 13:39
| Raven99 napisał(a): |
| [quote:6ae2beda8c="fx"]Moim zdaniem coś jest na rzeczy, jesli chodzi o metali i nienawiść. Obserwują w internecie wypowiedzi fanów tej muzyki mam wrażenie, że są baaaardzo nietolerancyjni i z zasady mają ochotę zj#$%ć kżdego, kto słucha czegoś innego, zwłaszcza nu metalu i emo (szczególnie tego fałszywego). Dlatego na koncerty metalowe nie chodzę właściwie wcale. |
A co jesteś użalającym się nad sobą emo i boisz się, że ci wpierdolą na koncercie metalowym za pomalowane paznokcie i pasemka na włosach ??? 8)[/quote:6ae2beda8c]
Nie słyszałam jeszcze, żeby kobieta miała dostać wpierdol za lakier do paznokci i pasemka, ale owszem, boję się, że mi ktoś coś zrobi, bo np. nie spodoba mu się mój wygląd. Co do relacji nu metal vs. metal, to do tego, by ktoś chciał mi coś zrobić nie trzeba iść na koncert. Nawet na ulicy jakieś metalówy z mojej szkoły kazały mi grożąc czymś (nie pamiętam dokładnie czym) odpruć naszywki i zdjąć obrożę, bo ich zdaniem jedno do drugiego nie pasowało. I bynajmniej nie miałam naszywki Tokio Hotel czy MCR, tylko System of a Down, Slipknot i MM.
Dodano: 2009-09-18 14:59
Może chodziło im o to, że naszywki i obroże w ogóle są do bani (mówię obiektywnie). No wiesz - gdybyś też była metalem i miała na sobie tonę niebezpiecznego złomu, to mogłabyś się postawić 8)
Metale i emo to z reguły wrogie grupy, taka natura :wink: . A wściekłe metalówy często lubią się popisać i podręczyć jakieś imoł, zamiast dać takiemu spokój. Cóż - nie każdy ma tyle samokontroli co ja 
Dodano: 2009-09-18 15:11
| fx napisał(a): |
| Nawet na ulicy jakieś metalówy z mojej szkoły kazały mi grożąc czymś (nie pamiętam dokładnie czym) odpruć naszywki i zdjąć obrożę, bo ich zdaniem jedno do drugiego nie pasowało. I bynajmniej nie miałam naszywki Tokio Hotel czy MCR, tylko System of a Down, Slipknot i MM. |
Bo widzisz, one są TRÓÓÓ, jedyne prawdziwe, mroczne i złe. A to standardowe true to nic innego jak odłam kinderstwa.
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2009-09-18 15:44
| Carmen napisał(a): |
Metale i emo to z reguły wrogie grupy, taka natura :wink: . A wściekłe metalówy często lubią się popisać i podręczyć jakieś imoł, zamiast dać takiemu spokój. Cóż - nie każdy ma tyle samokontroli co ja ![]() |
Sugerujesz, że jestem emo? :? 8O
Dodano: 2009-09-18 15:50
fx, jesteś, czy nie, nie powinni cię dręczyć, choćbyś nawet wyglądała jak ostatnia ofiara losu :)
Ale skoro to temat o szerzeniu nienawiści przez metal, to warto by zadać pytanie: czy to naprawdę metal wywołuje tą nienawiść? A może to po prostu ludzie, którzy mają do niej skłonność, zaczynają słuchać metalu, bo (wg mnie zupełnie niesłusznie) kojarzą go właśnie z agresją itp?
Uważam, że "posądzanie" danej muzyki o takie a nie inne zachowanie słuchającej jej osoby, nie jest podejściem właściwym.
Dodano: 2009-09-18 16:26
| Carmen napisał(a): |
| fx, jesteś, czy nie, nie powinni cię dręczyć, choćbyś nawet wyglądała jak ostatnia ofiara losu :) |
To prawda.
| Carmen napisał(a): |
| Ale skoro to temat o szerzeniu nienawiści przez metal, to warto by zadać pytanie: czy to naprawdę metal wywołuje tą nienawiść? A może to po prostu ludzie, którzy mają do niej skłonność, zaczynają słuchać metalu, bo (wg mnie zupełnie niesłusznie) kojarzą go właśnie z agresją itp?
Uważam, że "posądzanie" danej muzyki o takie a nie inne zachowanie słuchającej jej osoby, nie jest podejściem właściwym. |
Myślę, że ta agresja nie jest kwestią muzyki, ale chorą ambicją poczucia się lepszym od innych z jakiegoś powodu - w tym przypadku na tle muzyki - "nie słuchasz takich-i-takich-wery-tró kapel, a słuchasz takie-i-takie-pozerskie to jesteś ciota i nic nie wiesz o metalu a chodzisz w pieszczochach". Tacy ludzie znajdą się w każdej subkulturze, ale ich agresja nie musi występować na tle muzyki. W środowisku metalowym to się zdarza, ponieważ jest ono bardzo silnie związane emocjonalnie właśnie z tym gatunkiem. Ale on sam nie jest tego przyczyną, przyczyna tkwi w ludziach.
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2009-09-18 18:43
| fx napisał(a): |
| [quote:7c2c5858d2="Raven99"][quote:7c2c5858d2="fx"]Moim zdaniem coś jest na rzeczy, jesli chodzi o metali i nienawiść. Obserwują w internecie wypowiedzi fanów tej muzyki mam wrażenie, że są baaaardzo nietolerancyjni i z zasady mają ochotę zj#$%ć kżdego, kto słucha czegoś innego, zwłaszcza nu metalu i emo (szczególnie tego fałszywego). Dlatego na koncerty metalowe nie chodzę właściwie wcale. |
A co jesteś użalającym się nad sobą emo i boisz się, że ci wpierdolą na koncercie metalowym za pomalowane paznokcie i pasemka na włosach ??? 8)[/quote:7c2c5858d2]
Nie słyszałam jeszcze, żeby kobieta miała dostać wpierdol za lakier do paznokci i pasemka, ale owszem, boję się, że mi ktoś coś zrobi, bo np. nie spodoba mu się mój wygląd. Co do relacji nu metal vs. metal, to do tego, by ktoś chciał mi coś zrobić nie trzeba iść na koncert. Nawet na ulicy jakieś metalówy z mojej szkoły kazały mi grożąc czymś (nie pamiętam dokładnie czym) odpruć naszywki i zdjąć obrożę, bo ich zdaniem jedno do drugiego nie pasowało. I bynajmniej nie miałam naszywki Tokio Hotel czy MCR, tylko System of a Down, Slipknot i MM.[/quote:7c2c5858d2]
Sory nie wiedziałem, że jesteś kobietą :lol:
W dupie mam motto ;p
Dodano: 2009-11-10 19:44
Powrócę do pytania zadanego w temacie.
Są odmiany metalu które szerzą nienawiść, uwielbienie szatana. Ale co z tego religijni mają katolicki, chrześcijański rock.
Moim zdaniem niechęć do religji katolickiej spowodowana jest tym że to po prostu kupa bredni. Nic nie warte farmazony które kiedyś miały wyjaśniać ideę niewyjaśnionych zjawisk, zdarzeń. religia porstu odpowiada na trudne pytania. Skąd się wziął człowiek? Bóg go stworzył. Czemu moja mama umiera na raka cierpiąc przy tym? Bóg ma swój plan wobec wszystkich. To takie pieprzenie bez sensu. Jak by ktoś 2000 tyś lat temu wymyślił religię o gumisiach może teraz byśmy pili sok z gumi jagód. Dla tego jest tyle zespołów potępiających ten stek bzdur.
Byle do przodu.
Dodano: 2009-11-10 22:28
| BloodyKill napisał(a): |
| Powrócę do pytania zadanego w temacie.
Są odmiany metalu które szerzą nienawiść, uwielbienie szatana. Ale co z tego religijni mają katolicki, chrześcijański rock. Moim zdaniem niechęć do religji katolickiej spowodowana jest tym że to po prostu kupa bredni. Nic nie warte farmazony które kiedyś miały wyjaśniać ideę niewyjaśnionych zjawisk, zdarzeń. religia porstu odpowiada na trudne pytania. Skąd się wziął człowiek? Bóg go stworzył. Czemu moja mama umiera na raka cierpiąc przy tym? Bóg ma swój plan wobec wszystkich. To takie pieprzenie bez sensu. Jak by ktoś 2000 tyś lat temu wymyślił religię o gumisiach może teraz byśmy pili sok z gumi jagód. Dla tego jest tyle zespołów potępiających ten stek bzdur. |
Nie popłacz się satanistyczny wojowniku.
Forever Begins.
Dodano: 2009-11-10 23:12
Pozwolę sobie się wtrącić. Wydaje mi się że BloodyKill nieco opacznie rozumie ideę satanizmu. Skoro odrzuca się wiarę jako stek bzdur to musi to być zarówno wiara w "boga" w "szatana" jak i we wspomniane gumisie. To o czym pisze BloodyKill to czysty ateizm choć wyrażanie się o jakiejkolwiek religii w ten sposób to lekka przesada. Sam jestem ateistą więc Biblia czy inne święte księgi nie przemawiają do mnie podobnie jak kapłani i cały Kościół jako instytucja. Niemniej staram się szanować poglądy innych nawet jeśli wydają mi się niedorzeczne.
BloodyKill nie odbierz tego jako krytykę wobec siebie, ponieważ nie mogę oceniać Cię na podstawie kilku postów. Wyrażam jedynie swoją subiektywną opinię.
Co do szerzenia nienawiści przez metal moim zdaniem jest to jakaś kpina. Według mnie opinie takie wyrażają ludzie którzy albo słyszeli zaledwie kilka piosenek metalowych i to jeszcze niezbyt szczęśliwie dobranych albo po prostu nie rozumieją, że ostre granie jest formą wyrażenia emocji, często negatywnych.
Osobną kwestią jest fakt, że wiele nowosformowanych zespołów rozpoczyna swoją karierę właśnie utworami o podtekście satanistycznym. Oczywiście nikt nie przejmuje się tym że kiedy zespoły te wypracują już własne brzmienie, odchodzą od "diabelskich" tekstów. Dobrym na to przykładem jest wymieniony w przytoczonym artykule Samael.
"You laugh at me because I'm different, I laugh at you because you're all the same."
Dodano: 2009-11-11 00:25
Ja bym to raczej podsumował w ten sposób.
W danym rodzaju muzycznym występują zespoły w których image scenicznym roi się od takiej a nie innej formy ekspresji, czy to agresywnej czy potępiającej kogoś lub krok dalej kierujące fanów w stronę konkretnych stereotypów myślowych.
Trudno raczej powiedzieć że taki np. Falkenbach gloryfikując pogańskie skandynawskie wierzenia i jednocześnie kpiącym pełnym politowania tonem wypowiadający się o Chrześcijaństwie (mówię tu o liryce) nie jest projektem propagującym negatywne wartości.
Do tego dołóż image sceniczne wielu kapeli które w jawny sposób dla pieniędzy bawią się w opluwanie - np. na koncertach - czyjejś symboliki - co potem owocuje w psychice wielu dzieciaków.
Mogłbym tak tę listę jeszcze trochę rozwinąć jednak myślę że te dwa przykłady powinny skłonić do myślenia.
Co do wypowiedzi BloodyKilla...
Niestety twoje pojęcie dallleko rozbiega się z rzeczywistością.
Pominę tu już sam fakt iż coś takiego jak religia katolicka nie istnieje - można od biedy mówić o wyznaniu katolickim lub schizmie katolickiej.
Ataki na religię bynajmniej nie są spowodowane tym że dla ludzi to stek bzdur.
Wraz z wierzeniami ręka w rękę idą takie rzeczy jak kodeks postępowania, moralność czy etyka i to właśnie przeszkadza ludziom a nie fakt że jakiś tam Kowalski wierzy w Chrystusa.
Kodeks etyczny idący z daną wiarą stawia przed Tobą konieczność wyboru, a ludzie są zbyt leniwi i tchórzliwi by wybór podejmować. Brak religii daje im wolną rękę i zdejmuje z nich obawę o konsekwencje postępowania zdejmuje z nich odpowiedzialność i obowiązek spoglądania na świat z dalszej perspektywy niż swojego stołka, swojego ego, swoich potrzeb i swojego samozadowolenia.
A co do tego czy wierzenia to stek bzdur czy nie, to można się spierać, ale tak między nami może warto by Ci wiedzieć że te same elity showbiznesu, nauki, polityki czy finansów które podważają istnienie sił boskich, często powiązane są z różnymi zagadnieniami mistycyzmu?
Ot mi ciekawostka... wszak według nich mocy nadnaturalnych nie ma?
A skoro wszystko dzieje się samo to czemu ten sam Karol Darwin który forsował teorię ewolucji jednocześnie należał do loży masońskiej i oddawał cześć "wielkiemu budowniczemu wszechświata"?
Wszystko jest pojęciem względnym...
Dodano: 2009-11-11 08:54
| anarkris napisał(a): |
| Pozwolę sobie się wtrącić. Wydaje mi się że BloodyKill nieco opacznie rozumie ideę satanizmu. Skoro odrzuca się wiarę jako stek bzdur to musi to być zarówno wiara w "boga" w "szatana" jak i we wspomniane gumisie. To o czym pisze BloodyKill to czysty ateizm choć wyrażanie się o jakiejkolwiek religii w ten sposób to lekka przesada. Sam jestem ateistą więc Biblia czy inne święte księgi nie przemawiają do mnie podobnie jak kapłani i cały Kościół jako instytucja. Niemniej staram się szanować poglądy innych nawet jeśli wydają mi się niedorzeczne.
|
Tak jestem ateistą. Ale cała idea kościoła mocno mnie denerwuje. To takie mącenie w głowie.
Byle do przodu.
Dodano: 2009-11-11 10:10
| BloodyKill napisał(a): |
|
Tak jestem ateistą. Ale cała idea kościoła mocno mnie denerwuje. To takie mącenie w głowie. |
telewizja, radio, film, muzyka i ogólnie - media lub chociażby rozmowa z innymi ludźmi czy czytanie Twoich postów :wink: to także niezłe mącenie w głowie
ale miejsca na ziemi na tyle nie ma aby odseparować się od wszystkiego i od każdego 8)
Dodano: 2009-11-11 12:07
| Aligator napisał(a): |
|
Kodeks etyczny idący z daną wiarą stawia przed Tobą konieczność wyboru, a ludzie są zbyt leniwi i tchórzliwi by wybór podejmować. Brak religii daje im wolną rękę i zdejmuje z nich obawę o konsekwencje postępowania zdejmuje z nich odpowiedzialność i obowiązek spoglądania na świat z dalszej perspektywy niż swojego stołka, swojego ego, swoich potrzeb i swojego samozadowolenia. |
Nie podoba mi się takie stawianie sprawy. Obrażasz mnie i innych ludzi o podobnych poglądach. Nie masz prawa utożsamiać osoby bezwyznaniowej ze skrajnym egoistą i hedonistą.
czyń swoją wolę a stanie się prawem
Dodano: 2009-11-11 12:18
| Pan napisał(a): |
| sanctaputana - (co znaczy Twój nick? :D) nikt nie utożsamiał. Sformułowanie było jasne: "zdejmuje odpowiedzialność i obowiązek".
Osoba bezwyznaniowa nie musi być skrajnym egoistą i hedonistą, ale może być, bo uważa, że nikt jej z tego nie rozliczy. ![]() |
mój nick to archetyp kobiety w umyśle mężczyzny :)
na temat reszty nie będę się wypowiadać, bo nie lubię jak dyskusja opiera się tylko na różnicach w nomenklaturze albo delikatnych niuansach słownych :wink:
czyń swoją wolę a stanie się prawem